Się przeczytało, się zagra

16 Marzec 2010

Na imieniny syn mój najstarszy obdarował Stalkerem. A właściwie S.T.A.L.K.E.R.em – grą komputerową. Nie najnowszą wprawdzie, ale już dawno ostrzyłem sobie na nią zęby. Gra jak gra – łazi się z giwerą i wali w różne takie również łażące (niestety nie do Niemców…). Ale klimacik ma jak cholera. Całość po rosyjsku, syf postsowiecki, nawiązania do “Stalkera” Tarkowskiego.  Polecam. Teraz to samo zdaje się ukraińskie studio wyprodukowało grą Metro 2033. Pewnie by mi umknęła – aż takim maniakiem nie jestem – ale kupiłem sobie dwa tygodnie temu książkę o tym samym tytule, a nawet bardzo podobnej szacie graficznej. Nieprzypadkowo oczywiście, ponieważ gra powstała na podstawie książki, jak to fachowcy nazywają jest egranizacją. Mam nadzieję, że równie dobrą, jak pierwowzór.
Bo pierwowzór jest bardzo dobry. Może nie znakomity, ale bardzo dobry. Pomysł to kolejna wariacja na temat “świat-po-wojnie-atomowej”. Tu światem jest Moskwa, a właściwie moskiewskie metro. Kto był wie, a kto nie był się dowie, że system podziemnych korytarzy pod stolicą Rosji jest potężny – kilka linii, dziesiątki stacji, do tego linia rządowa. Właśnie tam przed wybuchami głowic schowało się parędziesiąt tysięcy ludzi. Tylko oni przetrwali. Na powierzchni życie ustało – a przynajmniej to, co życiem zwać się przyzwyczailiśmy. W samym metrze powstał zaś świat w miniaturze – podzielony na państwa pozostające z sobą w standardowych stosunkach wojny, handlu, sojuszu i przyjaźni. Jest więc potężna Hanza, są bolszewicy, faszyści, masa stacyjek niezależnych i kalejdoskop przedziwnych “tryndów” – na przykład Świadkowie Jehowy czy trockiści (najsympatyczniejszy rozdział książki, niestety).
Bohater z zapadłej stacyjki na obrzeżach musi się dostać do na poły mitycznego Polis. Wędruje więc wymarłymi albo co gorsza niewymarłymi korytarzami i tunelami, co chwila pakując się w nową awanturę. Poznaje całe uniwersum i z żółtodzioba zmienia się w weterana. Potem przyjmuje kolejną misję…  Do tego trochę mniej lub bardziej udanej popfilozofii i klimaty znane z tak zwanej “słowiańskiej science-fiction”. Rzeczywiście fabuła aż się prosi o przeniesienie na ekran – Rosjanie robią dobre filmy – a jeszcze bardziej prosi się o grę. I się doprosiła. Oczywiście mała łyżeczka dziegciu – nie chcę spoilerować – finał troszkę rozczarowuje, przynajmniej mnie, ale o ile w innych książkach by to wkurzało, tu tylko lekko się skrzywiłem. A grę pewnie kupię, ale w reedycji – troszkę droga…
P.S. Autor książki nazywa się Dimitrij Głuchowski. Wydawnictwo Insignis jednak uległo kretyńskiej modzie anglicyzowania rosyjskich nazwisk, mamy więc na okładce nazwisko-potworek Glukhovsky. Swoją drogą ciekawy człowiek i historia książki ciekawa – odsyłam na firmową stronę http://www.metro2033.pl/

One Response to “Się przeczytało, się zagra”

  1. Kris Says:

    Apropos naszych dzieci. Ostatnio byłem świadkiem rozmowy mojego syna z jego kolegą. Wracali z porannej mszy moim autem i … brzmiało to tak:

    “Wczoraj graliśmy z Arkiem w wowa. Arek płakał że chce mieć fly mounta.On miał 69 lvl . No to poszliśmy do Shadowmoon Valey. Tam okazało się że do najlepszego fly mounta potrzeba 70 lvl.No to powiedział że nabije ten lvl na mobkach.Robił questy i robiliśmy questa ale nic nie dropło z mooba a miał więc czekaliśmy aż sie zrespi.Ten q był zbugowany ale wtedy o tym nie wiedzieliśmy. W tym czasie zrobiliśmy sobie duel. Oczywiście rozwaliłem go bo miałem wyższy lvl. Chociaż on grał DK. I wiesz on nic nie zdążył mi zrobic. Dawałem mu Sapa następnie cheap shot waliłem z mutilate potem miałem ok 4 Combo pointów no i szedł kidney shot, pare ciosów i dead . Jak nabił 70 i mu powiedziałem ile kosztuje fly mount to znowu zaczął płakać.”

    Cóż, jak podjechaliśmy pod dom też musiałem poczekać, aż się zrespię :)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.